Zatrzymano partnera dziennikarza, który kontaktował się ze Snowdenem. Po co?

19-08-2013, 10:24

Brytyjskie służby zatrzymały mężczyznę związanego z Glennem Greenwaldem, dziennikarzem kontaktującym się z Edwardem Snowdenem. Zatrzymanie wyglądało bardziej na pokaz siły i próbę zastraszenia, niż na uzasadnioną akcję przeciwko terroryście.

Jeśli śledzicie wiadomości na temat Snowdena i PRISM, zapewne kojarzycie nazwisko Glenn Greenwald. Jest to dziennikarz Guardiana, z którym Snowden kontaktował się już w lutym. Dziennikarz ten miał otrzymać "tysiące dokumentów do zbadania" od whistleblowera.

Dziś Greenwald poinformował na łamach Guardiana, że jego partner został zatrzymany przez brytyjskie służby na lotnisku Heathrow. Podstawą do zatrzymania były przepisy ustawy Terrorism Act of 2000, która - jak łatwo się domyślić - ma zapobiegać terroryzmowi. 

Zatrzymali, bo mogli

Zatrzymany - David Miranda - jest obywatelem Brazylii. Podróżował liniami British Airways i chciał się dostać do Rio przez Londyn. Po zatrzymaniu nie umożliwiono mu kontaktu z adwokatem. Dziennikarz Guardiana został telefonicznie powiadomiony o zatrzymaniu przez urzędnika. Zadzwonił do niego urzędnik czy też oficer, który nie podał swojego nazwiska, a jedynie służbowy numer (203654). Urzędnik twierdził, że władze UK mają prawo zatrzymać Davida Mirandę na 9 godzin.

zdjęcie
Glenn Greenwald i David Miranda

Glenn Greenwald skontaktował się z Guardianem, który zadbał o wysłanie na lotnisko prawników oraz przedstawicieli rządu Brazylii. Okazało się, że nawet ambasador Brazylii nie był w stanie zdobyć dokładniejszych informacji o powodzie zatrzymania.

Brazylijczyk był przetrzymywany dokładnie przez 9 godzin, "do ostatniej minuty" - jak twierdzi Greenwald. Ten czas został poświęcony na wypytanie go m.in. o współpracę z Laurą Poitras, która filmowała wywiady z Edwardem Snowdenem. Poza tym zabrano Brazylijczykowi wszelką elektronikę, jaką ze sobą miał (zob. The Guardian, Glenn Greenwald: detaining my partner was a failed attempt at intimidation).

Próba zastraszenia?

Greenwald uważa, że zatrzymanie jego partnera było nadużyciem przepisów antyterrorystycznych oraz próbą zastraszenia. Trudno się z tym nie zgodzić. Jeśli władze UK pytały Davida Mirandę o kwestie dotyczące NSA, to najwyraźniej dobrze wiedziały, z kim mają do czynienia. Nie przedstawiono uzasadnionych powodów, aby tego człowieka uznać za terrorystę.

Sonda
Czy wierzysz, że zatrzymanie Davida Mirandy miało znaczenie dla bezpieczeństwa UK?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Wiele osób powie, że władze działały zgodnie z prawem. Każdy człowiek mógł być zatrzymany na 9 godzin. Należy jednak zadać pytanie o cel istnienia przepisów antyterrorystycznych. Czy powstały one po to, aby zatrzymywać każdego? Nie! Te przepisy miały ułatwiać walkę z terrorystami. Jeśli zaś zaczynają służyć do organizowania przesłuchań osób bliskich dziennikarzom, jest to bardzo niepokojące.

Najbardziej widocznym efektem tego przesłuchania będzie to, że teraz dowie się o nim bardzo wielu ludzi. Nie wystawi to brytyjskim służbom najlepszego świadectwa, ale doprowadzi do zadawania dobrych pytań o uprawnienia służb.

Czytaj także: Wywiad USA bada 1,6% informacji z sieci... przynajmniej tak twierdzi


Warto przeczytać:

Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać







fot. Geralt









fot. Geralt


  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Listopad 2017»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930 
Serwisy specjalne:
Wydarzenia:
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.